Calendar

September 2018
MonTueWedThuFriSatSun
 << < > >>
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Who's Online?

Member: 0
Visitor: 1

Announce

rss Syndication

Links

  • wentylacja Warszawa
  • klimatyzacja precyzyjna Warszawa
  • klimatyzacja
  • atrakcje Warszawa
11 Nov 2012 - 18:33:00

wentylacja a zagrożenia ogniem

Mam problem z samozapaleniem słomy w urządzeniu tnącym. 
Całą zabawa polega na tym, że trawa energetyczna sprasowana jest w prostokątne belki i na taśmociągu przesuwana jest w stronę bębnów z nożami tnącymi belki na sieczkę, która dalej przedmuchiwana jest do pieca. Już parę razy nastąpiło samozapalenie tej masy po uderzeniu noży w kamień, czy kawałek drutu. Zapala się wtedy cała sieczkarnia i belki trawy wjeżdżające do sieczkarni. 
Mam za zadanie zrobić czujnik, który wykryje ogień i natychmiast włączy alarm. 
Problemem jest to, że występuje tam bardzo duże zapylenie. 
Typowy czujnik ognia będzie szybko zanieczyszczony. 
Jak rozwiązać problem, by szybko wykrywać ogień w takim urządzeniu? Tyle, że czujniki optyczne w takim urządzeniu raczej nie będą działać. 
Jakby coś to nawet mam na zbyciu kilka takich czujników firmy Valve (jak dobrze pamiętam), które reagowały nawet na żar papierosa z odległości 1-2m, a na płomień jeszcze dalej. Obawiam się tylko, że szyba + kurz + kawałki słomy skutecznie uniemożliwią pracę czujnika. Jak dotychczas - działają. Takie systemy gaśnicze są standardowo instalowane w - na przykład - systemach transportu pneumatycznego trocin czy pyłu drzewnego po szlifowaniu. Handlowałem tym kiedyś - w rozumieniu sprzedać system, zamontować i uruchomić. Jak nie standardowo - to po kilku eksplozjach systemu transportu pneumatycznego klientela sama dzwoni. Natomiast wiedza o istnieniu takich gotowych rozwiązań jest istotnie niewielka. Fabryczna czujka jest oczywiście czymś tam przysłonięta.
 Dokładniej to ogień powstaje w wyniku urwania noża i tarcia pustego kawałka bębna o kamień albo drut. Tryskacze, to nie problem. Można założyć gotowe, ale one uruchomią się w temperaturze 141 stopi, czyli w momencie płonącego już ognia. Chciałbym wykrywać go wcześniej. 
I nie bez kozery dodam, że skutecznie ;) 
W ostateczności założę tryskacze i na tym się skończy zabawa. Będzie gasiło, gdy się już porządnie rozpali. Nawilzacze i czujniki wilgoci powinny zalatwic sprawe. Przy odpowiednim poziomie wilgotnosci powietrza w otoczeniu, nie zapali sie, a nawet trudno jest uzyskac iskre na przypadkowych kamieniach w sieczkarni. To wcale nie oznacza zmiany wilgotnosci sieczki.Nie bardzo widzę potrzebę ciągłego nawilżania. To rodzi dodatkowe koszty. 
Optyka w tym przypadku może być trudna do realizacji ze względu na zapylenie. 
Pozostaje mi chyba tylko tryskacz z topliwą ampułką. 
Postaram się wstawić fotki tego urządzenia do szatkowania. Tak, to będzie czy też powinno jakoś działać. Z tym, że będziesz gasił pożar, do którego już doszło. 

Tryskacz - ma zamek podparty ampułką - lub lutami topliwymi - czyli ma zamknięcie jednorazowego użytku. Każdy tryskacz ma własny zamek i "stoi " pod wodą pod ciśnieniem. Zamek otwiera się od temperatury i rusza woda gaśnicza. 
Tryskacz sam w sobie jest mechanicznym czujnikiem detekcji pożaru wentylacja i do gaszenia nie potrzebuje nic poza wodą pod ciśnieniem. Uruchomiony system będze wymagał albo - wyłączenia "z ręki", albo - wymyślenia systemu wykrycia ugaszenia pożaru i odcięcia wody gaśniczej. Z tym, że w każdym zestawie reguł budowy instalacji tryskaczowej ( PN, VdS, NFPA czy FM ) jedyną możliwością wyłączenia jest wyłączenie z ręki , na szafie sterującej pracą SUG. Nie wolno inaczej. 


Zraszacz nie ma zamka indywidualnego. Jest z reguły łączony w sekcje. Wymaga dodatkowego systemu, czyli systemu detekcji pożaru. Po wykryciu pożaru zawór sekcyjny uruchamia całą sekcję i woda się leje aż się skończy albo ktoś ją wyłączy. 

W systemach gaszenia iskier stosowane są zraczacze o charakterystyce bliższej charakterystyki dyszy mgłowej. Stoją pod cisnieniem wody i w wyniku zadziałania szybkiego zaworu ( z reguły wbudowanego w konstrukcję dyszy ) dają "psiknięcie" mgłą wodną. W systemach detekcji pożaru ( takich, które mogą samoczynnie rozpocząć akcję gaśniczą lub tzw. systemach presterowanych, lub po prostu w systemach SAP - System Alarmu Pożarowego ) z reguły stosuje się takie ustawienie schematu działania centralki , by wzbudzenie ( sygnał ) z jednej czujki powodował 
- sygnał alarmowy alarmu I-go stopnia w pomieszczeniu dozoru 
- i rozpoczynał odliczanie tzw. czasu zwłoki, w którym należy sprawdzić pomieszczenie i w przypadku fałszywego alarmu skasować alarm, 

natomiast wzbudzenie kolejnej czujki powoduje 
- sygnal alarmu II- go stopnia w pomieszczeniu dozoru 
- uruchomienie akcji gaśniczej po klejnym czasie zwłoki, np. na ewakuację z pomieszczenia 
- powiadomienie PSP 

To samo z reguły dzieje się gdy w odliczanym czasie zwłoki sygnał I poziomu alarmu nie zostanie skasowany. Inaczej - brak skasowania alarmu w czasie zwłoki oznacza automatyczne przejście systemu w II-gi poziom alarmu. 

To o czym piszesz, to prawdopodobnie system zraszaczowy ze standardowo skonfigurowaną centralką sterującą. 

W systemach presterowanych ( to są zaawansowane systemy tryskaczowe ) to odrobinę inaczej jest, ale jest utrzymana zasada, że bez uruchomienia systemu detekcji pożaru system gasił nie będzie, nawet w przypadku otworzenia zamka tryskacza. Stosowane np. w muzeach, gdzie zbiorom oprócz pożaru zagraża też pan Maniek z drabiną który przypadkowo utłukł tryskacz, co nie może uruchomić akcji gaśniczaj. Bo to pan Maniek jest, a nie pożar, a Matejko z Fałatem wiszą sobie na ścianie. I szkoda by było wodą polać z powodu pana Mańka. Natomiast uruchomienie systemu detekcji pożaru na poziomie II-go stopnia alarmu też nie powoduje akcji gaśniczej. Bo jeszcze musi otworzyć się jakiś tryskacz. To tak generalnie. Bo możliwości rozbudowy systemu, czy ustalenia innego scenariusza pożarowego / akcji gaśniczej są bardzo szerokie.

 
Admin · 114 views · 0 comments
Categories: First category

Permanent link to full entry

http://klimatyzacja.youblog.net/o-montazu-klimatyzac-b1/wentylacja-a-zagroenia-ogniem-b1-p10.htm

Comments

No Comment for this post yet...


Leave a comment

No comments are allowed in this blog